lubię robótki ręczne

Nie udało się:-(

Witam po długiej przerwie. Myślałam, że zrobię to już z nowego miejsca. Już 13 września założyłam nowego bloga na blogspocie, zrobiłam próbny wpis, dodałam kilka zdjęć i cieszyłam się, że tak łatwo mi poszło. Potem byłam trochę chora, trochę poza domem, ale w piątek już wróciłam.

Pozałatwiałam już wszystkie zaległe domowe sprawy i dzisiaj chciałam Was powitać z nowego miejsca.

Niestety, nie udaje mi się.

******************

Od kilku godzi próbuję też tutaj coś napisać, ale też to mi wychodzi. Dlaczego?

**************

Zapisałam się u Justyny na Candy-wyzwanie i o tym zapomniałam.

Nie wiem, czy uda mi się z tego wywiązać, bo czasu już mało, a ja nie mam nawet pomysłu.

Może Wy też się zapiszecie? Fajne nagrody będą rozlosowane wśród uczestników zabawy.

(prace nie muszą być nowe, aby temat pasował)

 

**************************

W pażdzierniku dostałam piękną niespodziankę od Kasi. Mały cudny miś przybył do mnie jako prezent na moje imieniny.


Bardzo się ucieszyłam, bo znowu mam misia.  Miś przybył z piękną różą i mini cukiereczkami. Były tak smaczne, że do dzisiejszej sesji zdjęciowej nie doczekały.

Kasiu, baaaaardzo Ci dziękuję. Zrobiłaś mi wielką przyjemność, bo właśnie o misi marzyłam.

*****************

Zdjęcia misia zrobiłam dzisiaj ok. południa.. Widzicie jaką mam pogodę mam za oknem, pada, jest buro i ponuro i dlatego nie wyszłam na spacer i zajęłam się pisaniem.

A niedawno było tak pięknie. Droga do mojego domu nie była różami wysłana, ale chodziłam po przepięknym dywanie.

Świeciło ciepło słoneczko, z pięknego dzrzewa spadały liście.


A cerkiew Hagia Sophia, którą często fotografuję z mego balkonu, jeszcze piękniej wyglądała.

****************

 

Dziękuję Wam wszystkim za odwiedziny i komentarze.

Przepraszam tych, którym komentarza nie udaje si ę umieścić, choć próbują wiele razy. Ja nikogo nie blokuję. Z tego powodu chciałam uciec w inne miejsce, ale dzisiaj to mi się nie udaje.

 

Serdecznie pozdrawiam.